Jesienią wspominałem, że kolejny „dzień otwarty” odbędzie się w okolicach Krakowa. Teraz może nie będzie to aż dzień otwarty (ten odbędzie się w bliżej niesprecyzowanej jeszcze przyszłości), ale gdyby ktoś był zainteresowany spotkaniem ze mną i poprawą swoich umiejętności za kółkiem – proszę o kontakt. Zasady są takie same, jak podczas pierwszego, jesiennego Dnia Otwartego.
Superjazda. Jeździć z przyjemnością
Jak prowadzić samochód nie tylko bezpiecznie, ale też sprawnie i elegancko. Bezpieczna jazda, przepisy ruchu drogowego, kultura jazdy, doskonalenie techniki jazdy. Jazda defensywna, taktyka jazdy i ekojazda.
28 kwietnia 2012
„Superjazda” w Krakowie
„Superjazda” spędza długi weekend w okolicach Grodu Kraka, więc gdyby ktoś z Czytelników lub Czytelniczek miał ochotę np. wspólnie pojeździć – możemy się umówić.
15 kwietnia 2012
Ekojazda
Wysokie ceny paliw okazały się nie tylko chwilową fluktuacją rynku, ale nową rzeczywistością, z którą trzeba sobie na co dzień radzić. Przy cenie litra benzyny w okolicach sześciu złotych nawet samochodowi macho zaczynają flirtować ze stylem „eko” (no, chyba że jeżdżą samochodem służbowym). Tylko czy zawsze wiemy, jak ten flirt przeprowadzić, aby przyniósł on oczekiwane rezultaty, a nie zaowocował jakąś niespodzianką?
O ecodrivingu w Polsce od kilku lat mówi się dużo, w miarę wzrostu cen paliw coraz więcej, ale nie zawsze są to informacje poprawne, a czasem – wręcz szkodliwe dla osób, które chciałyby zaoszczędzić paliwo. Z drugiej strony niektóre źródła prezentują wyidealizowaną wersję ekojazdy, którą trudno stosować podczas codziennego prowadzenia samochodu. Gdzie leży złoty środek? Jak prowadzić samochód nie tylko – jak mówi credo „Superjazdy” – „bezpiecznie, sprawnie i elegancko”, ale też ekonomicznie? Dziś, w „Superjeździe” – o ekojeździe.
O ecodrivingu w Polsce od kilku lat mówi się dużo, w miarę wzrostu cen paliw coraz więcej, ale nie zawsze są to informacje poprawne, a czasem – wręcz szkodliwe dla osób, które chciałyby zaoszczędzić paliwo. Z drugiej strony niektóre źródła prezentują wyidealizowaną wersję ekojazdy, którą trudno stosować podczas codziennego prowadzenia samochodu. Gdzie leży złoty środek? Jak prowadzić samochód nie tylko – jak mówi credo „Superjazdy” – „bezpiecznie, sprawnie i elegancko”, ale też ekonomicznie? Dziś, w „Superjeździe” – o ekojeździe.
27 stycznia 2012
Kreatywne użycie świateł i sygnalizowanie
Kierowca ma do dyspozycji pokaźny wachlarz sygnałów, które może wysyłać innym użytkownikom drogi. Celem sygnalizowania powinno być, jak zwykle, zwiększenie własnego bezpieczeństwa, poprawa płynności jazdy, a także – czasami – sprawniejsze przemieszczanie się. Sygnały na drodze wysyłamy głównie z użyciem zewnętrznego oświetlenia pojazdu. Dzięki inteligentnemu użyciu świateł inni uczestnicy ruchu trafniej zrozumieją nasze intencje. Ze światłami można bowiem zrobić więcej, niż tylko nimi świecić.
Jeżdżąc z różnymi kierowcami nagminnie spotykam się z nieprawidłowym sygnalizowaniem. Najczęściej dotyczy to sygnalizowania zmiany pasa ruchu (patrz: zasada LDKM). Większość kierowców, jeśli w ogóle, sygnalizuje ten manewr już w momencie jego wykonywania, co nie ma wartości informacyjnej i jest niezgodne z przepisami. Najczęściej kierowcy postępują tak, naśladując ogólną, niechlujną normę. Są też tacy, którzy ruch drogowy postrzegają jako walkę z innymi użytkownikami drogi, a ponieważ „wrogowi nie wolno zdradzać swoich zamiarów”, poprawne sygnalizowanie uznają za oznakę słabości.
Jeżdżąc z różnymi kierowcami nagminnie spotykam się z nieprawidłowym sygnalizowaniem. Najczęściej dotyczy to sygnalizowania zmiany pasa ruchu (patrz: zasada LDKM). Większość kierowców, jeśli w ogóle, sygnalizuje ten manewr już w momencie jego wykonywania, co nie ma wartości informacyjnej i jest niezgodne z przepisami. Najczęściej kierowcy postępują tak, naśladując ogólną, niechlujną normę. Są też tacy, którzy ruch drogowy postrzegają jako walkę z innymi użytkownikami drogi, a ponieważ „wrogowi nie wolno zdradzać swoich zamiarów”, poprawne sygnalizowanie uznają za oznakę słabości.
18 grudnia 2011
Wesołych Świąt
„Superjazda” życzy Czytelnikom spokojnych Świąt, Sylwestra, z którego nie trzeba wracać do domu samochodem, a w Nowym Roku – rodzin wystarczająco cierpliwych, aby udało im się dalej znosić nasze bezustanne gadanie o bezpieczeństwie ruchu drogowego.
Do zobaczenia w 2012 r.
27 listopada 2011
Pierwszy Dzień Otwarty już za nami!
W sobotę 26 listopada „Superjazda” po raz pierwszy spotkała się z czytelnikami. Było bardzo sympatycznie, często wesoło, a przy tym konstruktywnie.
31 października 2011
Pierwszy Dzień Otwarty Superjazdy – Warszawa
W sobotę 26 listopada 2011 „Superjazda” organizuje w okolicach Warszawy swój pierwszy Dzień Otwarty, czyli całodniowe szkolenie praktyczne w dziedzinie techniki jazdy samochodem. Czytelnicy zainteresowani rozwinięciem swych umiejętności będą mieli w tym dniu możliwość pojeździć ze mną i zobaczyć, jak teoria prezentowana na niniejszych łamach znajduje realizację w praktyce. Szczegóły poniżej.
Osoby odwiedzające tę stronę wiedzą, że miałem kiedyś przyjemność rozwijać swoje umiejętności prowadzenia samochodu w Wielkiej Brytanii. Funkcjonuje tam aktywna społeczność miłośników advanced driving, czyli zaawansowanego prowadzenia samochodu, której członkowie regularnie spotykają się, aby wspólnie jeździć i nieodpłatnie wymieniać doświadczeniami. Robią to dla przyjemności kontaktu z podobnie myślącymi osobami oraz w imię korzyści, które wynikają z takiej aktywności dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Chciałbym skopiować formułę takich spotkań w Polsce i właśnie stąd wzięła się idea Dnia Otwartego Superjazdy.
Osoby odwiedzające tę stronę wiedzą, że miałem kiedyś przyjemność rozwijać swoje umiejętności prowadzenia samochodu w Wielkiej Brytanii. Funkcjonuje tam aktywna społeczność miłośników advanced driving, czyli zaawansowanego prowadzenia samochodu, której członkowie regularnie spotykają się, aby wspólnie jeździć i nieodpłatnie wymieniać doświadczeniami. Robią to dla przyjemności kontaktu z podobnie myślącymi osobami oraz w imię korzyści, które wynikają z takiej aktywności dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Chciałbym skopiować formułę takich spotkań w Polsce i właśnie stąd wzięła się idea Dnia Otwartego Superjazdy.
21 października 2011
Samodzielny trening kierowcy
Ceny paliw rosną jak liczba inicjatyw ustawodawczych przed wyborami, wykres kursu franka przypomina szczyty szwajcarskich Alp, a to, co dzieje się w głowie kobiety, wciąż pozostaje zagadką. Słowem, kryzys. W tych okolicznościach mało kto może sobie pozwolić na płatne szkolenie doskonalące technikę jazdy, postanowiłem więc zaproponować kilka wskazówek, jak rozwijać swoje umiejętności samemu.
Przepraszam Was za zwłokę od ukazania się tutaj ostatniego tekstu. Trudno mi też dokładnie obiecać, kiedy ukażą się następne. Po prostu tu zaglądajcie, jeszcze „Superjazda” nie zginęła. Mało tego, jeśli wszystko dobrze się ułoży, to jest szansa, że niebawem na powrót rozkwitnie, niczym polskie stacje kolejowe pod gospodarskim okiem spółki Dworzec Polski.
Przepraszam Was za zwłokę od ukazania się tutaj ostatniego tekstu. Trudno mi też dokładnie obiecać, kiedy ukażą się następne. Po prostu tu zaglądajcie, jeszcze „Superjazda” nie zginęła. Mało tego, jeśli wszystko dobrze się ułoży, to jest szansa, że niebawem na powrót rozkwitnie, niczym polskie stacje kolejowe pod gospodarskim okiem spółki Dworzec Polski.
21 lipca 2011
„Superjazda” na Facebooku i inne nowości
W związku z moimi obowiązkami zawodowymi, kolejne teksty będą ukazywać się na łamach Superjazdy nieco rzadziej, niż dotąd.
Poza drobnymi uzupełnieniami, publikowanymi raz na kilkanaście dni, większe artykuły będzie tu można znaleźć mniej więcej raz na miesiąc.
Poza drobnymi uzupełnieniami, publikowanymi raz na kilkanaście dni, większe artykuły będzie tu można znaleźć mniej więcej raz na miesiąc.
17 lipca 2011
Taktyka jazdy – część pierwsza
Taktyka jazdy to świadomie obrany przez kierowcę, ściśle celowy sposób korzystania z drogi. Taktyki mogą być różne; my skupimy się na postępowaniu, które pozwala zminimalizować ryzyko, a także zapewnić płynność oraz sprawność przemieszczania się. Taktyka jazdy „cywilnej” obejmuje planowanie trasy i godzin podróży, antycypowanie działań za kierownicą na najbliższe kilkanaście sekund oraz gotowe procedury zachowania w wybranych sytuacjach na drodze. Dziś pierwsza część artykułu na ten temat.
Taktyka jazdy to świadome działania za kierownicą, które pozwalają nam osiągnąć na drodze maksimum korzyści. Jak zwykle w przypadku Superjazdy, interesują nas profity w dziedzinie bezpieczeństwa, płynności i sprawności jazdy. Jeśli „stosujemy określoną taktykę” przejazdu przez kraj, miasto czy skrzyżowanie, oznacza to, że przejeżdżamy dany odcinek trasy w sposób zaplanowany i świadomy. Jest to przeciwieństwo jazdy bezrefleksyjnej, opartej na instynkcie stadnym.
Taktyka jazdy to świadome działania za kierownicą, które pozwalają nam osiągnąć na drodze maksimum korzyści. Jak zwykle w przypadku Superjazdy, interesują nas profity w dziedzinie bezpieczeństwa, płynności i sprawności jazdy. Jeśli „stosujemy określoną taktykę” przejazdu przez kraj, miasto czy skrzyżowanie, oznacza to, że przejeżdżamy dany odcinek trasy w sposób zaplanowany i świadomy. Jest to przeciwieństwo jazdy bezrefleksyjnej, opartej na instynkcie stadnym.
6 czerwca 2011
Kultura jazdy
Jak pogodzić przestrzeganie kodeksu drogowego, poprawną technikę jazdy i wyzwania dnia codziennego z uprzejmością? Co na drodze należy uznać za kulturalne i partnerskie, a co – za aspołeczne? Jak kierowca powinien traktować niechronionych uczestników ruchu? W dzisiejszym artykule zastanowimy się nad zasadami samochodowego savoir-vivre’u.
.
.
Polskie społeczeństwo wciąż nie wykształciło jednoznacznych norm współżycia na drodze, czyli tak zwanej kultury jazdy. Niektórzy użytkownicy czterech kółek zachowują się na drodze właściwie, inni wymyślają własne reguły i próbują je siłą egzekwować, a jeszcze innych kurtuazja za kierownicą w ogóle nie interesuje. Skutkuje to nieporozumieniami i konfliktami. Poniżej moja propozycja reguł samochodowej etykiety. Nie wszystkie zagadnienia, które tu poruszam, są oczywiste, więc zachęcam Czytelniczki i Czytelników do dyskusji.
8 kwietnia 2011
Porozmawiajmy o naszych wypadkach
Kolejne artykuły są w przygotowaniu i pojawią się na łamach „Superjazdy” w najbliższych tygodniach. Tymczasem chciałbym zachęcić Was, drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy (jest Was już 2,5 tys. miesięcznie!), do dyskusji.
Każdemu z nas zdarzyła się kiedyś na drodze jakaś niebezpieczna sytuacja, stłuczka, a niektórym – wypadek. Czy zawsze umieliśmy wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski, które pozwolą nam zapobiec podobnym wydarzeniom w przyszłości?
Każdemu z nas zdarzyła się kiedyś na drodze jakaś niebezpieczna sytuacja, stłuczka, a niektórym – wypadek. Czy zawsze umieliśmy wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski, które pozwolą nam zapobiec podobnym wydarzeniom w przyszłości?
27 marca 2011
Ciemność widzę. Jak bezpiecznie jeździć w nocy
W nocy widać mniej. To niby oczywiste, ale pytanie, co to w praktyce oznacza dla kierowcy. Czy po zmroku można sobie pozwolić na szybszą jazdę, do czego zachęca zwykle umiarkowany wówczas ruch? Jak sobie radzić z oślepianiem przez nadjeżdżające pojazdy? Dzisiejszy artykuł, kontynuujący temat techniki jazdy w trudnych warunkach, podpowiada sposoby na bezpieczne prowadzenie auta po zmroku.
Nocna jazda ma swoje zalety, zwłaszcza w długich pozamiejskich trasach. Przede wszystkim nie musimy się borykać z typowymi dla pory dziennej korkami. Pod pewnymi względami jeździ się też bezpieczniej: błyskające światła stop i kierunkowskazy pomagają już z dużej odległości identyfikować niektóre miejsca wymagające uwagi. Z kolei zmieniające kierunek snopy przednich świateł aut jadących przed nami podpowiadają, że droga zakręca lub (gdy światło pada z boku) sygnalizują obecność bocznych wyjazdów i skrzyżowań. Mimo to jazda po ciemku ma o wiele więcej wad, niż zalet. Jak bezpiecznie jeździć w nocy?
Nocna jazda ma swoje zalety, zwłaszcza w długich pozamiejskich trasach. Przede wszystkim nie musimy się borykać z typowymi dla pory dziennej korkami. Pod pewnymi względami jeździ się też bezpieczniej: błyskające światła stop i kierunkowskazy pomagają już z dużej odległości identyfikować niektóre miejsca wymagające uwagi. Z kolei zmieniające kierunek snopy przednich świateł aut jadących przed nami podpowiadają, że droga zakręca lub (gdy światło pada z boku) sygnalizują obecność bocznych wyjazdów i skrzyżowań. Mimo to jazda po ciemku ma o wiele więcej wad, niż zalet. Jak bezpiecznie jeździć w nocy?
28 lutego 2011
Jak przejrzeć na oczy, czyli o profesjonalnej obserwacji drogi
Dobry szachista przewiduje rozwój wydarzeń na szachownicy nie na jeden, ale na kilka ruchów do przodu. Podobnie postępuje dobry kierowca. Przy szachownicy trzeba do tego tęgiej głowy, natomiast za kółkiem niezbędna jest umiejętność skutecznego obserwowania drogi i jej otoczenia.
Już wielokrotnie zapowiadałem, że „w przyszłości zajmę się zagadnieniem obserwacji drogi”, więc najwyższy czas o tym napisać. Tym bardziej, że w Polsce mamy do czynienia z typowym dla kraju nad Wisłą absurdem: obserwacja drogi – umiejętność stanowiąca fundament bezpiecznej jazdy – jest prawie zupełnie pomijana zarówno w ośrodkach szkolenia kierowców, jak i na kursach doskonalących. Również dla policji i mediów ten temat nie istnieje. Wszystkie te instytucje zwykle powtarzają tylko nic nie znaczące ogólniki, jak „zachowaj szczególną ostrożność” i „kierowca musi mieć oczy dookoła głowy”. To ogromna luka w systemie szkolenia.
Już wielokrotnie zapowiadałem, że „w przyszłości zajmę się zagadnieniem obserwacji drogi”, więc najwyższy czas o tym napisać. Tym bardziej, że w Polsce mamy do czynienia z typowym dla kraju nad Wisłą absurdem: obserwacja drogi – umiejętność stanowiąca fundament bezpiecznej jazdy – jest prawie zupełnie pomijana zarówno w ośrodkach szkolenia kierowców, jak i na kursach doskonalących. Również dla policji i mediów ten temat nie istnieje. Wszystkie te instytucje zwykle powtarzają tylko nic nie znaczące ogólniki, jak „zachowaj szczególną ostrożność” i „kierowca musi mieć oczy dookoła głowy”. To ogromna luka w systemie szkolenia.
11 lutego 2011
Nowe linki, nowe artykuły
Zapraszam do sekcji "Linki i materiały" - przygotowując kolejne artykuły spędziłem trochę czasu w internecie i udało mi się znaleźć kilka wartościowych stron.
.
Pracuję teraz nad kilkoma artykułami jednocześnie. Czy moglibyście powiedzieć mi (przez komentarze), które tematy są potencjalnie dla Was najciekawsze? W najbliższych planach mam omówienie następujących zagadnień...
.
Pracuję teraz nad kilkoma artykułami jednocześnie. Czy moglibyście powiedzieć mi (przez komentarze), które tematy są potencjalnie dla Was najciekawsze? W najbliższych planach mam omówienie następujących zagadnień...
5 lutego 2011
Technika jazdy w trudnych warunkach: jazda we mgle
Zima w pełni, a o tej porze roku jednym z najistotniejszych problemów na polskich drogach staje się radzenie sobie z mgłą. Jak bezpiecznie jeździć samochodem w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza?
W dzisiejszym tekście – przepisy, a także praktyczne wskazówki dotyczące techniki kierowania samochodem w takich okolicznościach.
Co prawda w Polsce zamglenia najczęściej występują jesienią, ale również w zimie nie należą do rzadkości. Można je oczywiście napotkać i o innych porach roku. Jak radzić sobie z mgłą na drodze?
W dzisiejszym tekście – przepisy, a także praktyczne wskazówki dotyczące techniki kierowania samochodem w takich okolicznościach.
Co prawda w Polsce zamglenia najczęściej występują jesienią, ale również w zimie nie należą do rzadkości. Można je oczywiście napotkać i o innych porach roku. Jak radzić sobie z mgłą na drodze?
28 stycznia 2011
Znaki znane i nieznane – ograniczenie prędkości
Co? Jakie nieznane? Przecież ten znak znają wszyscy. Więc dlaczego większość zdaje się interpretować go inaczej, niż mówi jego kodeksowa definicja? I nie chodzi tu bynajmniej o przekraczanie limitów prędkości.
.
Dla porządku przypomnijmy: według przepisów, znak ograniczenia prędkości (B-33) „oznacza zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku”. W Polsce, kiedy jest mowa o znaku B-33, najczęściej mówi się o jego powszechnym ignorowaniu przez kierowców. Dziś jednak chodzi mi o coś innego.
.
Dla porządku przypomnijmy: według przepisów, znak ograniczenia prędkości (B-33) „oznacza zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku”. W Polsce, kiedy jest mowa o znaku B-33, najczęściej mówi się o jego powszechnym ignorowaniu przez kierowców. Dziś jednak chodzi mi o coś innego.
18 stycznia 2011
O szybkości bezpiecznej, czyli - nie jedź na oślep!
W poprzednim poście umyślnie nie napisałem o chyba najważniejszej zasadzie bezpiecznej jazdy. Chodzi o regułę ciągłego dostosowywania prędkości do aktualnej widoczności drogi. Ponieważ jest to dość obszerny temat, a jednocześnie w Polsce z jakiegoś powodu prawie pomijany, zasługuje on na osobny artykuł.
Prawdopodobnie za 30-40 lat samochody będą prowadzić się same, a dzięki radarom, laserom i komunikacji między sobą będą w stanie zarejestrować wszystko – także to, co skrywa się w ciemności, za zakrętem czy rogiem budynku. Jednak dopóki ten dzień nie nastąpi, jesteśmy zdani na własne, ułomne zmysły.
Prawdopodobnie za 30-40 lat samochody będą prowadzić się same, a dzięki radarom, laserom i komunikacji między sobą będą w stanie zarejestrować wszystko – także to, co skrywa się w ciemności, za zakrętem czy rogiem budynku. Jednak dopóki ten dzień nie nastąpi, jesteśmy zdani na własne, ułomne zmysły.
10 stycznia 2011
Bezpieczna jazda: kilka użytecznych zasad
Istnieje co najmniej kilka łatwych do codziennego stosowania reguł, które pomagają bezpiecznie prowadzić samochód. Posługiwanie się nimi pozwala zachować margines bezpieczeństwa i płynność jazdy nawet wtedy, gdy nie jesteśmy w najwyższej formie, gdy któryś z uczestników ruchu w naszym otoczeniu popełni błąd lub gdy popełnimy go sami.
3 stycznia 2011
Znaki znane i nieznane cz. 3: o znakach ostrzegawczych ogólnie
Dziś krótka wskazówka dotycząca wszystkich znaków ostrzegawczych. Powinna ona nam pomóc w interpretacji tych znaków i tym samym – w skutecznym planowaniu jazdy na najbliższe sekundy i minuty.
26 grudnia 2010
Dobry kierowca, czyli kto? Część druga
Kierowcy mogą być kiepscy, przeciętni, dobrzy i doskonali, podobnie jak muzycy czy tancerze. We wszystkich tych dziedzinach, aby osiągnąć wysoki poziom, potrzebny jest odpowiedni warsztat, znajomość teorii i technika. I tak, jak od brzdąkania przez dwadzieścia lat na pianinie nie staniemy się Krystianem Zimermanem, tak nawet i duża liczba przejechanych kilometrów nie oznacza, że jesteśmy dobrymi kierowcami. Aby jeździć naprawdę dobrze, trzeba się tego nauczyć. A aby się czegoś nauczyć, zawsze trzeba najpierw zdefiniować cel, do którego dążymy. No więc zdefiniujmy – co to znaczy jeździć dobrze?
Od zdania egzaminu na prawo jazdy do poziomu mistrzowskiego wiedzie daleka droga. Wirtuozami na miarę Zimermana zostają nieliczni, jednak solidnym „muzykiem sesyjnym” zostać może prawie każdy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








